Przedmioty, które mogą uratować Ci życie w górach. Na tym nie warto oszczędzać!

w górach

Popularność turystyki stale rośnie. Cały świat jest obecnie znacznie lepiej skomunikowany niż przed laty, czasu potrzebnego na pokonanie nawet tysięcy kilometrów nie mierzymy już w tygodniach, a w godzinach. Wiele osób decyduje się też na różnego rodzaju trekkingi. Szczególną uwagę zwracają na siebie góry, zarówno te niższe, na które można wejść spokojnym spacerem, jak i te mierzące po kilka tysięcy metrów. Im dłuższa i trudniejsza ma być wyprawa, tym lepiej trzeba się jednak do niej przygotować. Nawet z pozoru łatwa wycieczka po Beskidach bez odpowiedniego wyposażenia może sprawić spore problemy, o podróżach na najwyższe tatrzańskie czy alpejskie szczyty nie wspominając. Wybierając się w góry, kilka przedmiotów po prostu trzeba mieć ze sobą. Przygotowaliśmy listę rzeczy, które w krytycznych sytuacjach okazują się na wagę złota.

Niezbędnik każdego turysty – mapa, czołówka i… powerbank

Mimo nowoczesnego smartfonu, nadajników GPS i internetowych map, czasami zdarza się nam długo błądzić w nowym miejscu. Dotyczy to zwłaszcza osób o słabej orientacji w terenie, ale choć raz w takiej sytuacji był chyba każdy. Zwykle dochodzi do niej w mieście, gdzie przecież łatwo dostrzec nazwę ulicy czy numer budynku. W górach, gdy jedyną pomoc stanowi ukazujący się co kilka godzin na rozdrożu szlaków drogowskaz, zgubić się jeszcze łatwiej.

W czasie wyprawy trzeba więc nie tylko uważnie patrzeć przed siebie, by nie zgubić szlaku, ale także od czasu do czasu sprawdzić drogę na mapie. Mimo coraz bardziej rozbudowanych aplikacji, które potrafią podpowiedzieć, jakie szczyty się przed nami rozpościerają, żadna z nich nie jest tak niezawodna jak tradycyjna, papierowa mapa. Dzięki niej będziemy niezależni nie tylko od problemów związanych z brakiem zasięgu, ale i niebezpieczeństwa rozładowania się baterii. Klasyczna mapa w górach to nadal element obowiązkowy, dzięki któremu niejeden turysta zdążył już wrócić w doliny przed nastaniem zmierzchu.

Buty i inne najważniejsze akcesoria do biegania po górach – Sprawdź nasz artykuł i bądź przygotowany na trening w górach!

Gotowość na nieoczekiwane problemy

Pomylenie szlaków lub, co gorsze, zagubienie ścieżki, to jedna z częstych przyczyn problemów w górach. By tego uniknąć, przyda się nie tylko mapa, ale czasem również czołówka. Przydaje się szczególnie zimą, gdy zmierzch zapada bardzo szybko. Poruszanie się po ciemku po szlaku jest zazwyczaj niemożliwe. Z czołówką wielkiej prędkości również nie rozwiniemy, ale przynajmniej będziemy w stanie powoli posuwać się naprzód. Latarka w telefonie? Trzymanie go przed sobą zdecydowanie nie ułatwi nam marszu.

Smartfon wyposażony w mnóstwo udogodnień może się zresztą rozładować – choćby dlatego, że robiliśmy nim zbyt wiele zdjęć lub zbyt długo dzwoniliśmy do znajomych, by pochwalić się im zdobyciem szczytu. Dlatego na każdy górski trekking powinno się zabrać do plecaka naładowany powerbank. Kiedy telefon rozładuje się w niegroźnej sytuacji, pewnie skorzystamy z ładowania dopiero po powrocie. W krytycznym momencie, gdy trzeba będzie wezwać pomoc, powerbank może jednak sprawić, że TOPR czy inne służby dotrą na czas.

Odpowiedni ubiór – bez niego ani rusz

W trudnych chwilach pomóc może także odpowiednia garderoba. Turyści w klapkach wspinający się po skałach to mimo wszystko rzadki widok, ale nieodpowiednie obuwie stanowi spory problem. Często górskie szlaki “korkują się” właśnie przez to, że w trudniejszym miejscu ktoś w trampkach nie jest w stanie postawić pewnego kroku. Rozwiązaniem są odpowiednie buty trekkingowe damskie Salomon lub innej uznanej firmy. Specjalistyczne obuwie pozwala na bardziej sprawne, ale przede wszystkim bezpieczniejsze poruszanie się po szlakach. Oczywiście dotyczy to także panów, którym poleca się zwłaszcza buty trekkingowe męskie wysokie Salomon. W krytycznym momencie łatwiej będzie nam wrócić na szlak w specjalistycznych butach.

W górach trzeba być gotowym także na niespodziewane zmiany pogody. W związku z tym trzeba mieć ze sobą odpowiednie ubrania. Nawet w upalne letnie dni należy zapakować do plecaka pelerynę lub nieprzemakalną kurtkę. Dobrym pomysłem jest także zabranie ze sobą folii NRC, która pomoże uchronić się przed wyziębieniem. Przyda się zwłaszcza w sytuacji, w której trzeba będzie długo poczekać na pomoc.

Kompletując sprzęt na wyprawę w góry należy jednak także zabezpieczyć się przed upałem. Najważniejsze nie są tutaj ciemne okulary, w które jest wyposażona spora grupa turystów. Bardziej istotne będzie nakrycie głowy. Może to być czapka z daszkiem lub chusta wielofunkcyjna – ważne, by ochronić głowę przed słońcem. Inaczej grozi nam udar słoneczny, co w nieprzystępnej górskiej okolicy może okazać się szczególnie niebezpieczne. Bez względu na pogodę nie wolno też zapominać o regularnym uzupełnianiu płynów.

Zastanawiasz się, w jakie górskie okolice warto wybrać się zimą? Zajrzyj na www.mojewirtualnemiasto.pl i sam się przekonaj!

Góry zimą, czyli poprzeczka idzie znacznie wyżej

Zestaw przedmiotów, bez których wyprawa w góry może zakończyć się fatalnie, dodatkowo rośnie zimą. Podróżowanie po stromych szlakach w otoczeniu śniegu i mrozu jest bowiem trudniejsze i bardziej niebezpieczne. Dodatkowego znaczenia nabiera zabezpieczenie się przed niskimi temperaturami, ale także to, co mamy na stopach. Tym razem często nawet najlepsze buty Salomon Gore Tex, mimo swoich nieprzemakalnych właściwości, mogą nie wystarczyć. W górach zimą najczęściej niezbędne są raki lub przynajmniej raczki, które pozwalają utrzymać równowagę na śliskiej nawierzchni. Inaczej łatwo o groźne w skutkach poślizgnięcia.

Kiedy wybieramy się w wyższe partie, chociażby w Tatry, obowiązkowo powinniśmy wyposażyć się w tak zwane lawinowe ABC. W skład tego zestawu wchodzą trzy ważne elementy: detektor lawinowy, sonda lawinowa oraz łopata. Wszystkie z tych części są tak samo ważne, brak którejkolwiek w razie zejścia lawiny może skończyć się tragicznie. Detektor należy umieścić na specjalnym pasku jak najbliżej tułowia oraz, co ważne, włączyć w nim tryb nadawania od razu po wejściu na szlak. Sonda przyda się przy poszukiwaniach przysypanych, a łopata przy odkopywaniu lawiniska – gołymi rękami nie sposób przebić się przez śnieg.

I choć zestawy lawinowe nie należą do tanich, w Tatrach są zimowym obowiązkiem. Niekoniecznie trzeba je zresztą kupować, można np. wypożyczyć w Zakopanem. Dodatkowym zabezpieczeniem może być też plecak ABS, zwany lawinowym, z poduszkami powietrznymi, które mają pomóc utrzymać się na powierzchni lawiny. Warto przy tym pamiętać o ważnej, choć smutnej zasadzie: stuprocentowe szanse na przeżycie lawiny ma tylko ten, kto nie został przez nią zabrany.

W razie niemiłej przygody

A co robić, gdy już w górach dojdzie do mniej lub bardziej poważnego wypadku? Nie zawsze konieczne jest wzywanie pomocy. Zresztą, gdy na nią czekamy, można udzielić poszkodowanemu podstawowego wsparcia we własnym zakresie. W mniej groźnych sytuacjach wystarczy podręczna apteczka. Powinny się w niej znaleźć plastry, kompresy gazowe, środki do dezynfekcji i bandaż elastyczny. Pomogą uporać się z otarciami czy niewielkimi ranami, ewentualnie unieruchomić kontuzjowaną kończynę. Na kamienistych szlakach przydatne mogą się okazać także wąskie plastry steri-strip przeznaczone do zamykania poważnych rozcięć – mogą pełnić rolę prowizorycznych szwów. Czasami pierwsza pomoc jest kluczowa w uratowaniu zdrowia, a nawet życia.